Krynica Morska 2017


Wyjazdy / czwartek, Sierpień 10th, 2017

Bardzo lubimy wyjeżdżać nad polskie morze. Nasz starszy synek w tym roku pierwszy raz pochlapał się w morzu, młodszy natomiast siedział na kocu i kontemplował :) Na jednej z plaż było prawie pusto, więc człowiek był spokojny i o tego co siedział na kocu i o tego co latał przy brzegu, nie było możliwości stracić dzieci z oczu.

Wyjazd organizujemy sobie albo przed, albo po sezonie. Jest ciszej, spokojniej i zawsze trochę taniej. Pogoda i tak jest nieprzewidywalna, więc czy to koniec czerwca, czy początek września, dla nas jest to dobry czas na wypoczynek.

Wybieramy noclegi w domkach. Dają poczucie swobody, wolności. Wychodzisz na ganek, dzieci ganiają po placu i jest dobrze. Bez przełażenia przez cały hotel, i już taki 4 latek może sobie sam wyjść i ganiać z innymi dziećmi a ja mam wszystko na oku. Nasz starszy ma właśnie 4 lata i muszę powiedzieć, że nie od razu poczuliśmy luz przy Jego wyjściu z domku. Niby teren ogrodzony, ograniczony dostęp ludzi ale kto wie co takiemu Dziecięciu przyjdzie do głowy. Po kilku dniach, dogadaliśmy się i naprawdę, taki rodzaj noclegu jest dla nas prawie idealny. Największy, czy właściwie jedyny minus, to akustyka… Ja mam generalnie problem ze spaniem w obcych miejscach i potrzebuję w nocy ciszy. A tu ściany grubości deski… Trzy razy spaliśmy w domkach i za każdym razem to samo. Szczególnie jak stoją ściana przy ścianie. Słychać wszystko co się dzieje u sąsiadów, wrażenie zupełnie jakby to w naszym domku była spuszczana woda. Ale takie rzeczy zdarzają się nawet w hotelach… Nie wiem, dla mnie to ogromny dyskomfort i czy naprawdę nie da się jakoś wyciszyć, wygłuszyć tych pokoi. W jednym hotelu, z resztą  3 gwiazdkowym (podobno…), drzwi do pokojów były wypaczone, szpara w drzwiach (zamkniętych) na co najmniej 1cm. To jak to ma być cicho…

W tym roku byliśmy w domkach Lido. I takie miłe zaskoczenie… Domki nowe, pachnące. Czyste, dobrze wyposażone. Meble ładne, drewniane. Pościel czysta i nie sprzed epoki. Łazienka przyjemna, fajny prysznic. Zero obrzydzenia, stęchlizny. Po prostu bajka! I komarów nie było :) Obsługa w porządku, pomocna. Do tego tak niezbędna klimatyzacja, czy to zimno, czy ciepło – wybawienie. Teren duży, dwa place zabaw.  Tak to wszystko zorganizowane, że można sobie siedzieć na ganku i obserwować bawiące się na jednym z placów zabaw dziecko. Poza tym, ważna sprawa – przestrzegana cisza nocna. Poza ścianami na grubość deski, co daje się odczuć także w deszcz, DOMEK BEZ WAD. My polecamy :)

Widok z naszego ganku
Drugi plac zabaw

Od wieczornego czytania bajek nie ma urlopu :)

Wszędobylskie dziki ze śliczną mordką :)