Och, jakie ja miałam plany na grudzień! Jakie ja wpisy chciałam przygotować! Jakie świąteczne diy! Znaczy się rękodzieło ;)
Z moich planów nici. Dzieci się rozkaszlały, ja jestem słaba w organizacji. Chcę coś zrobić, plany mam przeogromne a potem jutro, jutro, jutro… A dziś już 11 grudnia, dziś czyli kiedy to piszę. A kiedy skończę, to się okaże :)
Mąż mi zwrócił uwagę na jedną rzecz. Takich wpisów tematycznych nie da się robić w grudniu, to trzeba robić wcześniej. Nawet przez cały rok, a potem jak przyjdzie magiczny grudzień publikować… I ja się z nim zgadzam. I jeśli nie poddam się w pisaniu, to tak będę się starała zrobić w przyszłości.
Na ten wpis, to tyle. Następny będzie już z jako takimi konkretami.
Pozdrawiam Was serdecznie, Was… Całe miliony moich Czytelników ;)
PS. Nie wiem czy się mówi rozkaszlały czy rozkasłały…