South Beach DZIEŃ 3 (faza1)


Dieta South Beach / wtorek, Czerwiec 13th, 2017

Post pisany 09.06.2017

Dziś dzień 3, do tej pory szło mi gładko. Bez zachcianek. Dziś jestem tuż przed okresem a co najgorsze nie było czasu na zakupy… Więc dziś może być trudniej.

ŚNIADANIE

Twarożek ze szczypiorkiem i kawałek papryki. Pół opakowania sera białego, szczypiorek. Łyżka jogurtu naturalnego i łyżeczka śmietany 18%. Wiem, że dozwolone są tylko produkty nisko tłuszczowe a najlepiej odtłuszczone ale z samym jogurtem twarożek mi kompletnie nie smakuje.

 

II ŚNIADANIE

Omlet z 3 jajek, odrobiny mleka, ze szczypiorkiem. Dodatkowo drobno pokrojona papryka, twarożek. Dodałam za mało mleka, więc omlet wyszedł trochę za suchy… I nie miałam pomidora, papryka nijak nie pasuje mi pod omlet… I patelnia zaczęła przywierać, wczoraj dałam więcej oliwy i omlet miał chrupiącą skórkę, dziś ta skórka została na patelni… Ech. Także dziś II śniadanie nie do końca mi się udało. Synek mi podjadł trochę omleta, i muszę powiedzieć, że nie najadłam się…

Po śniadaniu zjadłam dosłownie 2szczypty płatków kokosowych…

 

III POSIŁEK

Sałatka z jajka na twardo, połowy tuńczyka z puszki (wzięłam w oleju) i połowy długiego ogórka zielonego, łyżka pestek słonecznika. Oliwa, pieprz, czerwony ocet winny (nie jestem pewna czy dozwolony). Połączenie tuńczyka i zielonego ogórka, dla mnie nowość i zaskoczenie, pycha! Natomiast jajko i ogórek średnio mi pasuje. Jadłam więc widelec tuńczyka i jajka a potem widelec tuńczyka i ogórka. Ogólne wrażenie – SAŁATKA SMACZNA.

Wczoraj i przedwczoraj zupełnie nie miałam ochoty na słodkie. Nie reagowałam na żadne pokusy (reklamy w tv, czy słodycze w domu). Dziś ewidentnie poszukuje… Z tym, że nie mam ochoty rzucić się na słodycz, tylko po prostu mam smaka, czegoś mi brak i przeglądam dozwolone produkty i próbuję coś wymyślić. Tak więc wymieszałam łyżeczkę kakao, 10g tahini, dwie łyżki jogurtu naturalnego, szczyptę ksylitolu, chlust mleka. Wyszło kwaśne i w sumie nie wiem czy smaczne. Ale połowę zjadłam :) Zjadłam i mi lepiej.

 

IV POSIŁEK

Duszony kalafior i brokuł z fasolką z puszki (na parze, bez cukru), do tego surówka z sałaty masłowej i ogórka zielonego (odrobina soku z limonki i ksylitolu). Surówka pyszna, natomiast „danie główne” po prostu zjadłam. Było ani dobre, ani złe. Nie narzekam :)

 

V POSIŁEK

Serek wiejski lekki z wędliną drobiową, połową pomidora. Szczypiorek, pieprz, zioła do sałatek. Bardzo smaczna kolacja.