South Beach FAZA 1, jadłospis na tydzień


Dieta South Beach, Przepisy kulinarne, kuchnia / poniedziałek, Sierpień 28th, 2017

To moje drugie podejście do tej diety i jest trudniej. Częściej czuje głód. Albo jem za mało, albo nie to co trzeba albo nie wiem… Kiedy byłam głodna, jadłam serek wiejski lekki (uwielbiam go… i teraz nauczyłam się go jeść bez dodatków).

Z serkiem wiejskim wspaniały wychodzi nawet sernik (przepis wkrótce)! I jeśli nie zrobimy spodu albo go po prostu nie zjemy, to wychodzi nam MEGA PYSZNA SŁODKOŚĆ dozwolona na diecie SOUTH BEACH! Ten sernik pozostaje u nas w domu i będzie sernikiem pieczonym przy każdej okazji :) (Później dodam przepis)

Niezastąpiona jest dla mnie w tej chwili ciecierzyca (w miksie ze słonecznikiem), serek wiejski lekki oraz ogórki kiszone… Warto pamiętać też o dozwolonych 15 migdałach dziennie (ale wtedy już odpada słonecznik). Ja przyznaję, zapomniałam kompletnie o migdałach a one świetnie łagodzą głód… Nawet 5 sztuk wystarczy żeby pozbyć się mdłości z głodu. To jest w ogóle bardzo smaczna i wartościowa przekąską, którą ZAWSZE warto mieć w torebce, czy w samochodzie. Jeśli doskwiera Wam nagły głód, albo chcecie doczekać do obiadu, albo jesteście w drodze – 5 MIGDAŁÓW I DACIE RADĘ :)

Tak sobie radziłam w pierwszym tygodniu, z wpadkami co prawda, znaczy się z grzeszkami ;) Ale nie będę tu wspominać o wypitym piwie i garści paluszków, przyznam się tylko do zjedzenia białego pieczywa :))) O 2 żelkach nawet nie wspomnę…

Acha! W środę i w czwartek jadłam czekoladę mleczną słodzoną stewią i erytrytolem. Była to jedna tabliczka 85g. Zdaje się, że dwa kawałeczki zjadł mój mąż. Jeden rządek syn a ja resztę w dwa dni. Ale musiałam, naprawdę musiałam. I zjadłam i smakowała mi i jeszcze bym zjadła… :)

OCZYWIŚCIE, WIDOCZNE W MOIM JADŁOSPISIE PIECZYWO JEST ZAKAZANE! W 1 fazie diety South Beach zakazane są wszelkie pieczywa czy makarony, ogólnie mąka. Niezależnie czy jasna czy ciemna, czy kukurydziana, z glutenem czy bez. Generalnie dozwolone jest chude mięso, chudy nabiał, większość warzyw, warzywa strączkowe, 2 łyżki oleju lub oliwy dziennie. WSZELKIE OWOCE SĄ ZAKAZANE. Ja tu napisałam o moich niedozwolonych zachowaniach dietetycznych, bo taka jest prawda…

 

PONIEDZIAŁEK

Śniadanie: OMLET z 3 jajek, z cukinią, pomidorem i mozzarellą

II śniadanie: Kakao

Przekąska: Frytki z selera (to nie dla mnie…)

Obiad: Spaghetti z cukinii z sosem a’la bolongese z soczewicy

Kolacja: Reszta frytek z selera doprawiona słodką papryką (i te już TROCHĘ lepsze)

WTOREK

Śniadanie: OMLET z 3 jajek, ze szpinakiem, mozzarella i (UWAGA) z parówką

II posiłek: Kakao

II śniadanie: Sos z soczewicy z ostrą papryką i jogurtem

Obiad: Podsmażona cukinia, sos z soczewicą, Naleśniki z CIECIERZYCY I SŁONECZNIKA

Kolacja: Suchy naleśnik z ciecierzycy i słonecznika

 

ŚRODA

Śniadanie (prawie angielskie!): 2 jajka sadzane ;), sos z ciecierzycą a’la po bretońsku, kawałek pomidora

II śniadanie: Tortilla (naleśniki z ciecierzycy i słonecznika), plaster sera żółtego, pomidor, sos z soczewicą (z dodatkiem jogurtu naturalnego)

Przekąska: Serek wiejski lekki

(późny) Obiad: 2 tortille, jedna z indykiem, mozzarellą i warzywami a druga z żółtym serem i warzywami, sos jogurtowy (z musztardą)

 

CZWARTEK

Śniadanie: Jajecznica z 3 jaj, oj dziś to mi wyszła pyszna!, pomidorki

II śniadanie: WSPANIAŁA! Sałatka z brokuła, jajka, ogórka kiszonego, sos (jogurt, musztarda, majonez)

Obiad: Mięso z indyka (duszone), trochę brokuła, (pyszna!) surówka z pietruszki, pomidorki koktajlowe

Kolacja: Powtórka z II śniadania, super sałatka z brokuła a do tego mięso z obiadu

 

PIĄTEK

Śniadanie: Oczywiście, jajecznica z 3 jaj, pomidorki, pestki słonecznika

II śniadanie: Serek wiejski lekki

Obiad?: Sałatka z brokuła, jajka, ogórka kiszonego, wzbogacona o tuńczyka (z oleju), sałatę lodową i mozzarellę (PYCHA!!!)

Drugi obiad: mięso z indyka, surówka z pietruszki, brokuł, surówka z ogórka zielonego

Kolacja: sałatka z tuńczyka, sałaty lodowej, mozzarelli, oliwek i ogórka, z odrobiną oliwy i soku z cytryny

 

SOBOTA

Śniadanie: jajecznica z 3 jajek, plastry pomidora, bułka z masłem

II śniadanie: sałatka z tuńczyka z wczorajszej kolacji

Obiad: mega udane! placki z cukinii, ciecierzycy i słonecznika, mięso z indyka, sałatka z pomidorów i ogórka w sosie jogurtowym (z musztardą  i majonezem)

Przekąska: PYSZNY SERNIK Z SERKAMI WIEJSKIMI! Bez cukru, bez mąki, bez masła :) Ale ze smakiem!

Kolacja: 2 ogórki kiszone (na które bardzo, przebardzo mam ochotę będąc na tej diecie)

Placki z cukinii i ciecierzycy
Sernik bez masła, bez mąki, bez cukru. South Beach Faza 1

 

NIEDZIELA

Śniadanie: PRZYZNAJĘ SIĘ :) 2 parówki, 3 kromki białego pieczywa z majonezem… i keczup – pewnie z cukrem ;) Mówi się trudno, żyje się dalej :)

II śniadanie: 1 placek z ciecierzycy i słonecznika, ogórek zielony

Potem pojechaliśmy do Muzeum Wojska Polskiego i już nie mam się czym chwalić.

Kolacja: 3 ogórki kiszone, tak trudno kupić smaczne kiszone ogórki :(

Tak czy siak… Schudłam :)