W butach po domu


Osobiste / poniedziałek, Wrzesień 18th, 2017
Podobno, niegrzecznie jest żądać od gości by zdjęli buty…
A z drugiej strony, czy grzecznie jest nie szanować czyjejś pracy, czyjegoś domu i ładować mu się w butach? Przecież ktoś tą podłogę umył, ktoś ją także kupił… A może wytrzepał i uprał dywan?
A do łazienki w butach? Ktoś po kąpieli kładzie mokre czy po prostu gołe stopy na podłodze… Przede wszystkim czyste stopy, którymi potem wchodzi do łóżka.
A może w tym domu nie chodzi się w kapciach?
A może w tym domu są małe dzieci i jedzą z podłogi?
A nawet jak podłoga jest nieumyta… To jest na niej kurz, okruchy… Ale po co komuś jeszcze np. psia kupa? Albo błoto czy ogólny brud uliczny? Może wdepnąłeś w czyjeś wymiociny?
Nie mówię o jakichś proszonych imprezach, komunia czy chrzest. Ale nawet na Wigilię? Czy to taka aż naprawdę sztywna atmosfera panuje na tej kolacji, że trzeba w szpilkach paradować? Jeśli jest tylko rodzina albo w inny sposób bliscy nam ludzie, to  może milej będzie w bosych stopach, czy kapciach? Tak po domowemu… :)